Blog
w koło Macieju
zetjot
33 obserwujących 4059 notek 1445826 odsłon
zetjot, 11 kwietnia 2017 r.

Innowatorzy zamiast cwaniaków

Wprowadzony do Polski przemocą komunizm niszczył zastane cechy pozytywne, promował złe, wzmacniał je i generował nowe cechy negatywne. System zapewniał sobie chwilową stabilizację stosując przemoc, ale jako że generował szkodliwe cechy doprowadzał do powtarzających się wybuchów społecznego niezadowolenia.


Pozostały też w państwie enklawy z cechami ze starego, przedwojennego systemu, które zapobiegały rozprzestrzenianiu się wszystkich cech negatywnych komunizmu w skali społeczeństwa i doprowadziły do Sierpnia 1980 i powstania Solidarności. Udało się systemowi wprawdzie zdusić odradzanie się i rozprzestrzenianie się związanych z Solidarnością cech pozytywnych, ale cechy systemowe uległy kompletnej delegitymizacji i odrzuceniu. System trzymał się jedynie dzięki przemocy militarnej. Faktycznie system nie był zdolny do funkcjonowania bez przemocy militarnej, upadł i na jego miejsce trzeba było skonstruować coś nowego.


Po r. 1989 nastąpiło formalne przekształcenie systemu, ale z zachowaniem wielu starych komunistycznych cech, które nie zostały odrzucone i potępione, do których doszły cechy nowe, demoliberalne. Cechy postkomunistyczne weszły w symbiozę z częścią negatywnych cech demoliberalnych, stwarzając bardzo szkodliwą mieszankę piorunującą, przy pomocy której usiłowano wykorzenić wszelkie cechy sprzed okresu komunizmu. W nowej epoce technologicznej nie udało się jednak zepchnąć środowisk antysystemowych na margines i po paru nieudanych próbach obalenia systemu, udało się w r. 2015 zdemontować jego segment polityczny, ale pozostały jeszcze do zdemontowania inne segmenty.


No a teraz należałoby te tezy ziluistrować/sprawdzić na konkretnych przykładach.

Przyjrzyjmy się temu jak rozwijał się w symbiozie z demoliberalizmem postkomunizm.

Zachłanność komunistycznej nomenklatury wzbogacona o antysolidarność dobrze korespondowała z hasłami zwulgaryzowanego liberalizmu głoszącego indywidualizm i indywidualną zapobiegliwość o własny interes, które to hasła znalazły dość szeroki odzew w spragnionym wolności spoleczeństwie. Stąd popularność hasła “Róbta co chceta”.


Odrzucając solidarność, odrzucono czynnik, który był źródłem sukcesu w oporze przeciwko władzy komunistycznej i prowadzono kampanię przeciwko “Solidarności”, oskarżając ją o chęć zachowania nienależnych przywilejów. Do tego występowano przeciwko silnemu państwu pod pozorem walki z państwowym etatyzmem. W ten sposób zrezygnowno z podstawowego warunku rozwoju przedsiębiorczości, jakim jest silne, scentralizowane państwo, które zapewnia instytucje gwarantujące równy start dla wszystkich. Zamiast tego powstały instytucje wyzyskujące a opanowane przez postkomunistów państwo stało się jednym ze źródeł wyzysku. Strumień pieniędzy z budżetu oraz z gwałtownie rosnącego zadłużenia kierowano do firm i instytucji związanych z układem.


Establishment postkomunistyczny powstały na bazie układu napotkał jednak na opór środowisk związanych z ruchem Solidarności o charakterze antysystemowym, które podjęły walkę o demokrację i faktyczne równe prawa. Antyrozwojowy i antysolidarnościowy charakter środowisk postkomunistycznych prowadził do upadku państwa, który najbardziej objawił się w katastrofie smoleńskiej i spowodował radykalny sprzeciw środowisk patriotycznych. Rozwój ruchu antysystemowego wsparty przez nowowstępujące pokolenia doprowadził w r. 2015 do upadku postkomuny. System oparty na cwaniakach zamiast na innowatorach nie ma przyszlości.


Komuna w początkach swego panowania po r. 1945 musiała częściowo polegać na starych fachowcach, ale na stanowiska polityczne wprowadzała ludzi z marginesu i szkoliła w trybie przyśpieszonym takie prymitywne kadry dla swoich potrzeb. Nie można oczekiwać, że potomstwo ludzi z marginesu będzie obdarzone jakimiś pozytywnymi cechami, raczej dziedziczyło rodzinne maniery i to widać do dziś. Przeważa w ludziach z takich środowisk brak kultury, tej prawdziwej, brak bardziej wyrafinowanych norm i wartości, egoizm i cwaniactwo. Dominuje w tych środowiskach palikociarnia. Są wykorzenieni, a prawdziwą ojczyznę znaleźli w Brukseli.


Po r.1989 dołączyły do nich grupy ludzi o różnym profilu społecznym, ale musieli się oni dostosować do układu postkomunistycznego, jeżeli chcieli coś zdziałać, bo inaczej byli rugowani przez układ, tak jak przydarzyło się to Klusce. W ten sposób powstały rozległe sieci klientelistyczne o szerszym zasięgu sprawiając, że układ postkomunstyczny doprowadził do powstania systemu postkomunistycznego obejmującego całe państwo – biurokracja państwowa, cały aparat wymiaru sprawiedliwości oraz media. System nabrał charakteru pasożytniczego i utracił sterowność, o czym świadczy termin “państwo teoretyczne” nadany mu przez Bartłomieja Sienkiewicza i okazał się zupełnie dysfunkcjonalny społecznie, co doprowadziło do buntu mas i przegranej w wyborach.


Promotorzy tego systemu próbują odzyskać władzę polityczną mobilizując poprzez media radykalne środowiska lewicowe i margines społeczny, czego efektem jest brutalizacja zachowań, co objawiło się ostatnio w postaci napadu na Magdalenę Ogórek i jej rodzinę.  

Opublikowano: 11.04.2017 14:28.
Autor: zetjot
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Ja wciąż mam nadzieję, że mają oni instynkt zachowawczy i on się objawi choćby na tym forum.
  • Czy ja mam w każdej notce komunikować niepełnosprawnym intelektualnie, że: NIE DAM SIĘ...
  • Całe szczęście, że nie całe pokolenie młodych to gimbusy.

Tagi

Tematy w dziale