Blog
w koło Macieju
zetjot
30 obserwujących 3972 notki 1417444 odsłony
zetjot, 5 kwietnia 2017 r.

Polskie posłannictwo czyli korzyści z zacofania

308 42 0 A A A

Posłannictwo Polski ? Mesjanizm jakiś ? Co ten człowiek wygaduje ?

A cóż w tym dziwnego, skoro niemieccy intelektualiści, niepomni nauk z historii roją o niezbędnej przywódczej roli Niemiec już nie tylko w Centralnej, ale w całej Europie.


A posłannictwo Polski, mało że ma tradycje historyczne, sprawdzone, owo przedmurze chrześcijaństwa, to ma jak najbardziej nowoczesne podstawy. Może lepiej byłoby użyć slowa misja, bo to bardziej kojarzy się ze współczesnością, jako że Polska od dawna bierze udział w wielu misjach, wojskowych, dyplomatycznych czy też charytatywnych.


Chodzi mi tu o to, że kraje Zachodu pod wpływem demoliberalizmu sprzężonego nierozłącznie z konsumpcjonizmem wpadły w miękki totalitaryzm i nie mają odpowiedniego knowhow by rozpoznać swoją własną, aktualną sytuację i żeby sobie z nią poradzić. Społeczeństwa Zachodu zaczynają odczuwać fatalne efekty demoliberalizmu, ale zaczadzone propagandą lew-lib miotają się chaotycznie nie potrafiąc zdefiniować problemów.


Brak wśród polityków Zachodu prawdziwych przywódców – mężów stanu, którzy potrafiliby zdefiniować jasno sytuację i zaproponować drogę wyjścia z niej. Ideologia demoliberalnej politpoprawności skutecznie takich ludzi z polityki wyeliminowała. Tylko ludzie z boku, hazardziści i ryzykanci, tacy jak Trump, który ma własne, pozapolityczne źródła dochodu lub ekstremalni populiści opierający się na jednym haśle są skłonni do bardziej radykalnych politycznych akcji.


Polska i inne kraje byłych demoludów, które przeszły doświadczenia związane z totalitaryzmem sowieckim, doskonale wiedzą czym to pachnie i mają rolę do odegrania w przywracaniu mechanizmów demokracji i współpracy. Niestety i my mamy swoje problemy, mianowicie z klasą postkomunistyczną, która pozbawiona własnych ideałów, próbuje imitować zdezaktualizowane wzorce zapożyczone z Zachodu.


Polska posiada zasób wiedzy, w skład której wchodzi znajomość praktyczna skutków panowania totalitaryzmów oraz pojęć przydatnych przy analizie polityki rosyjskiej, takich jak “pożyteczni idioci”, instrumentalne podejście polityki rosyjskiej do kwestii “wartości konserwatywnych” czy repertuaru innych rosyjskich środków wpływania na politykę państw ościennych. Problem polega na tym, że niektóre środowiska w Polsce wyzbywają się tej przewagi pod wpływem zachodnioeuropejskiej krótkowzroczności i ignorancji. Paryskie mody... dla zakompleksionych.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Tematy w dziale Społeczeństwo