Blog
w koło Macieju
zetjot
30 obserwujących 3972 notki 1417444 odsłony
zetjot, 17 lutego 2017 r.

Co ważniejsze, ciało czy duch ?

133 1 0 A A A

Z punktu widzenia osoby dorosłej czy dorastającej, ciało oraz związane z nim emocje i uczucia są tak organicznie związane z nami, jednostkami i naszymi przeżyciami, że z łatwością prześlepiamy inne najbardziej istotne czynniki, z ciałem mniej związane. Wyżej wymienione czynniki to przecież tylko atrybuty naszego organizmu stanowiące nasz fizyczny aparat, podczas gdy materiał i treści naszych przeżyć, jakimi ten aparat operuje pochodzą z zewnątrz, Z zewnątrz je odbiera, postrzega, przetwarza i przyswaja. Niestety przewaga fizycznej cielesności sprawia, że rola tych czynników zewnętrznych nam umyka. Wszystkie treści życia, które przeżywamy pochodzą z zewnątrz, z naszej kultury i zostały nam wszczepione w toku relacji z innymi, po czym uznaliśmy je za własne i wydaje się nam w końcu iluzorycznie, że to za sprawą ciała zostaliśmy panami świata.


Paradoksalnie to przykład dziecka najlepiej pokazuje iluzje, w jakie popadają dorośli. To dziecko jest otwarte na świat i ciekawe tego świata, a ograniczone możliwości swego ciała zupełnie ignoruje. Dopiero po latach ciało zyskuje iluzoryczną przewagę. Nasza prywatna indywidualność zostaje stworzona na bazie ciała dzięki wpływom z zewnątrz. Padamy w ten sposób niejako ofiarą własnej prywatności.


Żeby przyjrzeć się tej iluzji spójrzmy na naszych małpich krewniaków. Jeżeli kiedykolwiek oglądaliście jakieś filmy przyrodnicze na temat naczelnych, to z pewnością zauważyliście, jaką rolę w utrzymaniu poprawnych relacji w grupie odgrywa u małp iskanie. Widać doskonale, że iskana małpa czuje się wtedy jak w siódmym niebie. Tak na ciało oddziałuje relacja z innym osobnikiem, fizycznie oddziałująca na ciało, ale to przecież relacja międzyosobnicza. U małp widać doskonale współzależność tych obu czynników – cielesnego i relacyjnego.


Ale jeszcze ciekawiej jest w ludzkim kontekście. U nas, w naszych grupowych kontaktach, iskanie zostało zastąpione przez rozmowy, a kontakt ściśle fizyczny został ograniczony. Relacja oderwała się od fizycznego bodźca. Mało tego że kontakt został ograniczony, to dodatkowo nałożono nań surowe sankcje. Dlaczego ? Przypomnijmy sobie jak czujemy się w trakcie masażu. Dokładnie jak te małpy. Z uwagi zaś na ludzką wzmożoną seksualność, gdyby w kontaktach międzyludzkich mogło dochodzić do czegoś w rodzaju iskania, to w większości wypadków wystąpiłoby ryzyko nieprzemyślanego, impulsywnego zbliżenia seksualnego. Zakaz molestowania ma więc na celu weliminowanie kontaktów fizycznych, z uwagi na to, że jesteśmy zbyt łasi na pieszczoty i niekontrolowane impulsy.


Nieuświadamiana często ingerencja z zewnątrz bardzo oddziałuje na nasze ciała i w tym się kryje ryzyko manipulacji. Emocje i uczucia można wszczepiać z zewnątrz i jest to jak najbardziej naturalne w przypadku wychowania dzieci, ale można nimi także sterować przy pomocy reklamy, a szczególnie przy pomocy reklamy z wykorzystaniem bodźców seksualnych. Na tym zjawisku opiera się marketing w biznesie, który czasem zostaje wykorzystany do celów politycznych.


Nieświadomość roli cielesności i duchowości w naszym życiu sprawia, że ludzie mają kłopoty w rozumieniu odrębności sfery prywatnej od sfery publicznej, które, choć ewidentnie odrębne są z sobą nierozłącznie powiązane. Najlepiej widać to powiązanie w okresie zakochania - relacja jest tu ograniczona do dwóch osób, ale jest to jak najbardziej relacja międzyosobowa. Jednocześnie widać tu, w przypadku najnowszych tendencji obyczajowych, szkodliwą dominację cielesności, która rujnuje związki. Ciało widzimy, odczuwamy jego stany, emocje też odczuwamy bezpośrednio we własnym ciele. Relacji z innymi nie widać bezpośrednio, widać tylko ciała innych i odczuwamy tylko reakcje na zachowania innych, a cudzych emocji nie odczuwamy. Zbyt rzadko pojawia się empatia, pozwalająca na odczuwanie tego, co czują inni.


Ten brak zrozumienia dla konieczności współdziałania obu tych składników człowieczeństwa prowadzi w pewnych okolicznościach do ignorowania nawet roli ciała. Widać to w praktyce wychowania małych dzieci, Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że czarne matki z Afryki noszą swoje maluchy cały czas przy sobie, a dzieci dzięki kontaktowi fizycznemu okazują się stabilne emocjonalnie i pogodne, to jest to jaskrawo odmienny sposób wychowania niż w przypadku dzieci europejek, które nie tylko nie są noszone, lecz pozostawione same sobie w łóżeczku bądź wózku, co się potem odbija na kondycji psychicznej.


KOMENTARZE


Pytanie było z gatunku tych podchwytliwych.

Zwierzęta też mają ciała, lecz nie dysponują takim umysłem. Poza tym ciało, w tym mózg, w toku ewolucji,dzięki relacjom w jakie wchodzi, nabywa mechanizmów, umysłowych czy kulturowych, których uprzednio w naturze nie było. W ten sposób mozna powiedzieć, że duch się wciela w ciało, w toku generowanych ewolucyjnie sprzężeń dodatnich.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Tematy w dziale Rozmaitości